7 błędów, które nie sprzyjają orgazmowi

Są pary, które notorycznie uskarżają się na brak orgazmu. Okazuje się, że gdyby tak przyjrzeć się z bliska ich sypialnianym poczynaniom, nie byłoby to takie dziwne. Poznajcie zatem siedem błędów, które sprawiają, że do orgazmu dzieli nas szeroką wąwóz.

Skąd się biorą problemy?

Panowie dość rzadko uskarżają się na brak orgazmu. Jeżeli już taka sytuacja ma miejsce, wówczas może to oznaczać poważne choroby ogólnoustrojowe bądź też wady w budowie narządów płciowych. Natomiast w przypadku kobiet lista powodów, dla których kobieta nie może osiągnąć pełnej satysfakcji seksualnej jest długa.

Warto wiedzieć, że u kobiet zdrowych, które znajdują się w okresie rozrodczym, zachodzi zjawisko, które określane jest mianem libido owulacyjnego. W fizjologicznym ujęciu – jest to czas owulacji, podczas którego ustrój kobiety jest nastawiony na zapłodnienie. Okazuje się, że to właśnie w tym okresie kobiety mają największą ochotę na seks i są zdolne do przeżywania „gigantycznych” orgazmów. Natomiast w innych dniach cyklu ochota na seks jej mija, a co więcej – nie daje jej on żadnej satysfakcji.

Spadek zainteresowania stosunkami seksualnymi można odnotować u kobiet, które wkraczają w okres menopauzy. Nic dziwnego, bowiem właśnie wtedy dochodzi do spadku poziomu żeńskich hormonów płciowych – estrogenów oraz progestagenu. Czasami powodem takiego stanu kobiet jest niedobór hormonów spowodowane chorobami – nadczynnością tarczycy, niedoczynnością tarczycy.

Inną przyczyną spadku libido oraz braku szczytowania jest ból, który kobiety odczuwają w czasie zbliżenia. Wiąże się on z suchością pochwy, przebytymi operacjami bądź nieprawidłowościami w budowie narządów płciowych. Wówczas pomocy należy szukać wyłącznie u ginekologa.

Warto wiedzieć, duży wpływ na przeżywanie zbliżenia mają zażywane leki, szczególnie te psychotropowe, wpływające na psychikę oraz środki nasenne. Kolejną grupą leków są te, które zażywa się przy chorobach onkologicznych, chorobach układu krążenia.

Do schorzeń, które mogą rzutować na możliwość osiągania satysfakcji seksualnej zalicza się również cukrzycę, nadciśnienie tętnicze które nie jest leczone, stwardnienie rozsiane, depresję pod wszystkimi postaciami, wrzodziejące zapalenie jelita.

Co przeszkadza osiągnąć orgazm?

Jak już wspomniałam, każdy z nas popełnia błędy, które mogą wpływać na możliwość osiągania największej rozkoszy z seksu. Oto kilka najczęściej popełnianych błędów. Jeżeli uda się wam wyeliminować je, wówczas możecie być pewni, że prędzej czy później orgazm nadejdzie.

Brak wyczucia. Wielu panów nie myśli o tym, że to co jednej partnerce sprawiało przyjemność, drugiej nie kobiecie niekoniecznie będzie się to podobać. Jeżeli partnerce przyjemności nie sprawiają pieszczoty piersi, a partner będzie je usilnie pobudzał, kobieta nigdy nie osiągnie orgazmu. Odpowiada bowiem za to dyskomfort psychiczny, który wiąże się z nieakceptowanymi przez nią przeżyciami. Podobnie jest z dotykaniem „zakazanych” przez kobietę miejsc. Wówczas zamiast silnego podniecenia jest złość, która psuje całą przyjemność. Ale i panie powinny mieć na uwadze to, co robią. Również panowie czuli są na punkcie swojego ciała.

Pośpiech. Połączenie go z chęcią doprowadzenia do orgazmu za wszelką cenę mogą zaprzepaścić szansę na szczytowanie. Podobnie sprawa ma się z wykonywanymi pośpiesznie pieszczotami czy zbyt krótkim stosunkiem. Kobieta nie ma szans na osiągnięcie satysfakcji. Szybkie numerki też nie są wskazane (no chyba, że towarzyszy temu silny dreszcz pozytywnych emocji), ponieważ na kobiecie wywierana jest presja, że szybko musi ten orgazm uzyskać. Trzeba pamiętać, że zbliżenie powinno być zabawą, która daje rozkosz. Kobiety już są skonstruowane w taki sposób, że potrzebują sporo czasu, by mogły osiągnąć satysfakcję.

Zaburzone relacje między partnerami. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna nie będą dobrymi kochankami, jeżeli mąż / żona są rozczarowani postawą drugiej połówki. Dlatego też, chcąc osiągać zadowolenie z życia seksualnego, należy uzdrowić niewłaściwe relacje między partnerami.

Osobowość. To najczęściej mężczyźni, którzy mają egoistyczne podejście, zaprzepaszczają szansę na kobiecy orgazm. Wielu panów myśli tylko i wyłącznie o swoim zadowoleniu. Dlatego też panowie, chcący dać szczęście kobiecie, powinni pamiętać, że i ona jest ważna i ma swoje potrzeby. Trzeba jednak mieć świadomość, że i panie nie pozostają bez winy. Są bowiem kobiety, które uwielbiają dominować. Takie panie chcą być przywódcami również w sypialni, a to oznacza że nie  będą w stanie poddać się mężczyźnie.

Kłótnia. Jeżeli nie chcemy zaprzepaścić szansy na orgazm, przed miłosnym uniesieniem ani w trakcie nie wszczynajcie rozmów, które mogą was poróżnić. Podejmowanie tematu pracy, dzieci, pieniędzy wcale nie sprzyja miłosnym igraszkom. Takie rozmowy pozostawcie na czas późniejszy.

Niewygoda. Czasami drogę do orgazmu blokuje niewłaściwa pozycja. Kochanie się na zupełnie twardej podłodze czy zimnych płytkach nie sprzyja uniesieniom. Jeżeli któryś z partnerów boryka się z bólem pleców, wówczas lepiej zrezygnować z seksu na podłodze. Znajdźcie inne, równie atrakcyjne miejsce. Możecie też korzystać z poduszek albo ręczników zwiniętych w wałki.

Udawanie orgazmu. To dotyczy przede wszystkim kobiet. Panie, które nie chcą – z różnych powodów – przyznawać się do braku orgazmu – po prostu udają go. Robią grymasy na twarzy, mają wyćwiczony oddech, mruczą, chcąc przed partnerem zamaskować braki. Okazuje się, że w taki sposób robią sobie tylko krzywdę. Jeżeli partner nauczy się, co sprawia nam przyjemność (a przecież sprawia, bo udajemy zadowolenie), nie ma szans na uzyskanie prawdziwej rozkoszy. Nie będzie przecież wiedział, co tak naprawdę sprawia kobiecie przyjemność.

5,7 k

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *