Antykoncepcja a satysfakcją seksualna, cz. 1

Powszechnie wiadomo, że nie wszyscy ludzie zadowoleni są ze swojego życia intymnego. Jedni tłumaczą to zbyt rzadkimi kontaktami seksualnymi, inni problemami z osiągnięciem rozkoszy. Jeszcze inni ujawniają, że ich brak zadowolenia z seksu wiąże się ze stresem. I właściwie tu można dojść do sedna sprawy. Okazuje się bowiem, że stres wiąże się z występowaniem obaw o ewentualne zajście w ciążę. Można więc pokusić się o wniosek, że to właśnie odpowiednio dobrana metoda antykoncepcji może mieć znaczący wpływ na zadowolenie ze swojego życia seksualnego obojga partnerów.

Antykoncepcja oczami Polaków

Jak wskazują statystki – już od kilkunastu dobrych lat Polacy pytani o stosowaną metodę antykoncepcji, najczęściej odpowiadają stosunek przerywany. Okazuje się, że ten pseudo-sposób (pozwolę sobie na takie określenie) powszechny jest nawet u sześćdziesięciu procent związków. W dalszej kolejności pojawia się prezerwatywa, kalendarzyk małżeński, doustne tabletki hormonalne czy domaciczne spirale i globulki dopochwowe. Są też związki, które nie stosują żadnej metody.

Jak widać – najmniejszym zainteresowaniem cieszą się „najnowsze technologie”, czyli antykoncepcja XXI wieku, do których zalicza się wspomniane wkładki domaciczne. Z czego to wynika? Okazuje się, że po części z niewiedzy, po części z krępowania się podpytania ginekologa o zasadę działania, a po części z przyzwyczajenia.

Warto więc  przyjrzeć się z bliska wszystkim metodom antykoncepcji i sprawdzić, która metoda jest najbardziej skuteczna. A im mniejsze będzie prawdopodobieństwo zajścia w ciążę, tym większa może okazać się satysfakcja seksualna.

Satysfakcja seksualna a indeks Pearla

By stresy związane z niepokojem o zajście w ciążę nie przyćmiły uroku i przyjemności, jakie płyną z kontaktów seksualnych, koniecznością jest poznanie indeksu Pearla. Stosuje się go w celu oceny gwarancji konkretnego sposobu antykoncepcji. Jego zadaniem jest wskazanie, ile kobiet na sto stosujących daną metodę zachodzi w ciążę. Oznacza to, że im niższy jest wskaźnik Pearla, tym dana metoda antykoncepcji jest skuteczniejsza.

W związku z ty, że pewność w dużej mierze zależy od zdyscyplinowania osoby stosującej konkretny środek, indeks składa się z dwóch pierwszych liczb. Pierwsza dotyczy najnowszych środków i kobiet rygorystycznie przestrzegających metody. Druga natomiast starszych środków antykoncepcyjnych i kobiet, które są mniej dokładne.

Stosunek przerywany

Jak już wyżej wspomniałam, w dalszym ciągu Polacy najchętniej stosują stosunek przerywany, sądząc że w ten sposób uda im się uniknąć ciąży. Tymczasem okazuje się, że choć to metoda, która nie wymaga wiekszych nakładów pracy, okazuje się mało skuteczna. Mimo że za pierwszym, drugim czy trzecim razem partnerka nie była w ciąży, nie oznacza to, że jest to metoda przynosząca rezultat. Może się okazać, że ciąża pojawi się za szóstym razem.

Ponadto stosunek przerywany wiąże się z pewnym ryzykiem, a co za tym idzie – stresem. Strach przed możliwym zajściem w ciążę jest tak ogromny, że wypacza on całą przyjemność, jaką partnerzy mogą czerpać z seksu. Ponadto nagminne imanie się stosunku przerywanego może doprowadzić do nerwic seksualnych, przedwczesnego wytrysku czy wreszcie – do impotencji.

Również skuteczność tej metody nie jest zachwycająca. Okazuje się, że wskaźnik Pearla wynosi 8-17.

Wstrzemięźliwość seksualna

Sprawą oczywistą jest to, iż stu-procentową pewność, że nie zajdziemy w ciążę daje nam oczywiście wstrzemięźliwość seksualna. No, ale nie da nam ona również przyjemności związanej z seksem. Mimo wszystko jest to „metoda” stosowana przez osoby, które z aktywnością seksualną postanowili wstrzymać się do ślubu, a potem planują liczne potomstwo.

Prezerwatywy

Chętnie stosowanym zabezpieczeniem przed ciążą jest prezerwatywa. Okazuje się jednak, że choć może skutecznie chronić przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, już tak skutecznie nie ustrzeże nas przed ciążą. Indeks Pearla dla prezerwatyw wynosi do trzech do dwunastu procent, czyli dość sporo.

Kalendarzyk małżeński

Wiele osób, chcących żyć zgodnie z nauką Kościoła, decyduje się na stosowanie kalendarzyka małżeńskiego, będącego częścią „naturalnych metod planowania rodziny”. Okazuje się, że wcale ta metoda nie odchodzi do lamusa, jakby się mogło wydawać. Z tej metody – według niektórych statystyk – może korzystać nawet piętnaście procent związków.

Skuteczność tej metody, jeśli chodzi o antykoncepcję nie jest zadowalająca, bowiem wskaźnik Pearla wynosi od dziewięciu do dwudziestu pięciu procent. Trzeba jednak mieć świadomość, że jest to przede wszystkim sposób na zajście w ciążę. Stosowanie tej metody służy zatem zajściu w ciążę właśnie.

Oczywiście to nie koniec pomysłów na antykoncepcję. W kolejnym wpisie zajmę się przedstawieniem doustnych środków hormonalnych oraz tak zwanej „antykoncepcji XXI wieku”. Ale już na podstawie powyższych informacji doskonale widać, w jaki sposób antykoncepcja może wpływać na zadowolenie i jakość życia seksualnego.

5,0 k

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *